Przejdź do głównej zawartości
Słuchaj!


Gdy proszę, byś mnie wysłuchał,
a ty zaczynasz udzielać mi rad,
nie robisz tego, o co cię proszę.
Gdy proszę, byś mnie wysłuchał,
a ty zaczynasz mi mówić,
dlaczego powinienem czuć inaczej,
depczesz moje uczucia.
Gdy proszę, byś mnie wysłuchał,
a ty uważasz, że powinieneś coś zrobić,
by rozwiązać mój problem,
zawodzisz mnie,
choć może wydać się to dziwne.
Słuchaj! Prosiłem tylko o jedno,
nic nie mów i nie rób - po prostu mnie wysłuchaj.
Rada kosztuje niewiele, może ze dwadzieścia centów,
cenę jednej gazety,
udzielą ci jej Dear Abby i Billy Graham.
A ja poradzę sobie sam. Nie jestem bezradny.
Może trochę zniechęcony i zagubiony,
ale nie bezradny.
Gdy robisz za mnie coś, co potrafię
i powinienem robić sam,
sprawiasz, że rośnie mój lęk,
czuję się coraz bardziej niepotrzebny.
Ale kiedy przyjmujesz jako oczywiste,
że ja czuję to co, czuję,
choćby to było irracjonalne,
wówczas nie muszę cię przekonywać
ani tłumaczyć ci tego wszystkiego,
co kryje się
za irracjonalnym uczuciem.
A gdy to jest jasne, odpowiedzi stają się
oczywiste i nie potrzebuję rady.
Irracjonalne uczucia mają sens,
gdy rozumiemy, co się za nimi kryje.
Może właśnie dlatego, że Bóg milczy
i nie udziela nam rad ani nie stara się
niczego załatwić - modlitwa czasem
staje się skuteczna.
Bóg po prostu słucha i pozwala,
byś sam do tego doszedł.
Proszę więc, tylko wysłuchaj mnie.
A jeśli zechcesz mówić, poczekaj chwilę
na swoją kolej - teraz ja wysłucham ciebie.

Wiersz pochodzi z książki Thomasa Gordona i Noel Burch "Jak dobrze żyć z ludźmi"

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jak rzucić palenie?

Hej! Chciałabym się podzielić z Wami moim sukcesem. Rzuciłam palenie!!! Nareszcie jestem wolna!!! Paliłam ze 20 lat z dłuższymi i krótszymi przerwami jednocześnie ciągle zadawałam sobie pytanie jak rzucić? Polubiłam, żartobliwą odpowiedź "To łatwe, rozbiłam to 1000 razy." :) Może nie były to tysiące ale przeszłam wiele prób bardziej lub mniej skutecznych. Rzucałam na gumy i pastylki ale były tak niesmaczne, że wolałam palić. Potem próbowałam plastrów - udało się ale po paru latach jak wróciłam do palenia okazało się, że się uczuliłam na plastry więc nie dam rady drugi raz tym sposobem. Były też beznikotynowe tabletki desmoxan ale poza rozwaleniem układu trawiennego nie wiele mi pomogły. Paliłam e-papierosa ale jak zaczęłam zwiększać dawki zamiast zmniejszać doszłam do wniosku że to wszystko to bzdura. Nie wspomnę też ile to razy walczyłam z "silną" wolą... Myślałam, że już mi nic nie pomoże... aż ktoś mi polecił książkę Allena Carra " Prosta metoda jak...