Hej! Chciałabym się podzielić z Wami moim sukcesem. Rzuciłam palenie!!! Nareszcie jestem wolna!!! Paliłam ze 20 lat z dłuższymi i krótszymi przerwami jednocześnie ciągle zadawałam sobie pytanie jak rzucić? Polubiłam, żartobliwą odpowiedź "To łatwe, rozbiłam to 1000 razy." :) Może nie były to tysiące ale przeszłam wiele prób bardziej lub mniej skutecznych. Rzucałam na gumy i pastylki ale były tak niesmaczne, że wolałam palić. Potem próbowałam plastrów - udało się ale po paru latach jak wróciłam do palenia okazało się, że się uczuliłam na plastry więc nie dam rady drugi raz tym sposobem. Były też beznikotynowe tabletki desmoxan ale poza rozwaleniem układu trawiennego nie wiele mi pomogły. Paliłam e-papierosa ale jak zaczęłam zwiększać dawki zamiast zmniejszać doszłam do wniosku że to wszystko to bzdura. Nie wspomnę też ile to razy walczyłam z "silną" wolą... Myślałam, że już mi nic nie pomoże... aż ktoś mi polecił książkę Allena Carra " Prosta metoda jak...
Kto jak kto, ale portier może mieć z tym problem. Co rano wydaje te same klucze, które mu popołudniem ktoś zwraca. ;))
OdpowiedzUsuńTeż mam rutynową pracę... ale lubię zmiany. Czasem zmiana drobnostki powoduje, że sporo dookoła się zmienia. Ale w tym chodzi też o podejście do życia i do tego co z nim robisz.
OdpowiedzUsuńNie raz się przekonałam, że nawet zmiana nastawienia zmienia mój świat na lepsze.
Ba! Czasem jedno spojrzenie kogoś, kto jest dla nas najważniejszy na świecie dodaje więcej energii i ujmuje więcej lat niż mógłby jakikolwiek "lekarz lub farmaceuta" ;)
OdpowiedzUsuńto prawda!!! miłość jest najlepszym lekarstwem na wszystko, dlatego tak ważne jest dla każdego by kochać i być kochanym!
OdpowiedzUsuń