Przejdź do głównej zawartości

Przypowieść o mnichach

Pewnego razu dwóch świętych mężów wędrowało ścieżką przez las w pobliżu Neapolu.
Na pochylonych głowach mieli głęboko naciągnięte kaptury, które ograniczały im w znacznym stopniu pole widzenia, kiedy tak szli mamrocząc modlitwy. Doszedłszy do wąskiego strumyka zatrzymali się.
Na brzegu stała młoda kobieta w nowych butach i długiej chłopskiej sukni. Nie mogła zdecydować się na przekroczenie strumyka, najwidoczniej obawiając się, ze zabrudzi sobie suknię.
Jeden z mnichów bez chwili wahania podniósł ją i przeniósł na drugą stronę. Delikatnie postawił ją na ścieżce. Uśmiechnęła się do niego w podziękowaniu, a on skinął głową. Następnie ruszył wraz z towarzyszem w dalszą drogę. Szli w milczeniu, wreszcie ów drugi mnich, niezwykle podekscytowany, przerwał je: "Jak mogłeś to zrobić?" - zapytał wykrzywiając z dezaprobatą twarz. Jego towarzysz pogrążony głęboko w myślach, spojrzał na niego zdumiony: "Co zrobić?"
"Jak mogłeś dotknąć tej kobiety? Podniosłeś ją, trzymałeś ją i dotykałeś jej, jesteś mnichem".
"Och, a ty wciąż jeszcze niesiesz tę młodą kobietę? - odparł pierwszy mnich z iskrą rozbawienia w oku. - Ja ją zostawiłem godzinę temu".

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jak rzucić palenie?

Hej! Chciałabym się podzielić z Wami moim sukcesem. Rzuciłam palenie!!! Nareszcie jestem wolna!!! Paliłam ze 20 lat z dłuższymi i krótszymi przerwami jednocześnie ciągle zadawałam sobie pytanie jak rzucić? Polubiłam, żartobliwą odpowiedź "To łatwe, rozbiłam to 1000 razy." :) Może nie były to tysiące ale przeszłam wiele prób bardziej lub mniej skutecznych. Rzucałam na gumy i pastylki ale były tak niesmaczne, że wolałam palić. Potem próbowałam plastrów - udało się ale po paru latach jak wróciłam do palenia okazało się, że się uczuliłam na plastry więc nie dam rady drugi raz tym sposobem. Były też beznikotynowe tabletki desmoxan ale poza rozwaleniem układu trawiennego nie wiele mi pomogły. Paliłam e-papierosa ale jak zaczęłam zwiększać dawki zamiast zmniejszać doszłam do wniosku że to wszystko to bzdura. Nie wspomnę też ile to razy walczyłam z "silną" wolą... Myślałam, że już mi nic nie pomoże... aż ktoś mi polecił książkę Allena Carra " Prosta metoda jak...