Przejdź do głównej zawartości

Wielki dar

Żył kiedyś wielki wojownik. Choć w nieco podeszłym wieku, wciąż był w stanie pokonać każdego przeciwnika. Jego dobre imię rozeszło się daleko po całym kraju i wielu uczniów przybyło, by u niego się uczyć.

Pewnego dnia przybył do wioski młody wojownik o złej sławie. Był zdecydowany zostać pierwszym, który pokonał wielkiego mistrza. Wraz ze swą siłą miał niezwykłą umiejętność wykrywania i wykorzystywania każdej słabości swego oponenta. Czekał, aż zrobi pierwszy ruch, w ten sposób ujawniając swoją słabość, po czym uderzał z bezlitosną siłą i błyskawiczną szybkością. Nikt nigdy nie wytrwał z nim w pojedynku dłużej niż poza ten pierwszy ruch.

Wbrew radom swych zatroskanych uczniów stary mistrz uprzejmie przyjął wyzwanie młodego wojownika. Gdy tylko stanęli do pojedynku, młody wojownik zaczął miotać obelgami w starego mistrza. Rzucał piachem i pluł mu w twarz. Godzinami atakował go werbalnie wszystkimi przekleństwami i obelgami, jakie ludzie znają. Ale stary wojownik jedynie stał spokojnie i bez ruchu. W końcu siły młodzieńca wyczerpały się. Wiedząc, że jest pokonany, odszedł pełen wstydu.

Nieco rozczarowani tym, że nie walczył z zuchwałym młodzikiem, uczniowie zebrali się wokół mistrza i zasypali go pytaniami: "Jak mogłeś znieść taką zniewagę? Jakim sposobem go odprawiłeś?".

"Jeśli ktoś wręcza ci dar, a ty go nie przyjmujesz - odparł mistrz - to do kogo ten dar należy?".

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jak rzucić palenie?

Hej! Chciałabym się podzielić z Wami moim sukcesem. Rzuciłam palenie!!! Nareszcie jestem wolna!!! Paliłam ze 20 lat z dłuższymi i krótszymi przerwami jednocześnie ciągle zadawałam sobie pytanie jak rzucić? Polubiłam, żartobliwą odpowiedź "To łatwe, rozbiłam to 1000 razy." :) Może nie były to tysiące ale przeszłam wiele prób bardziej lub mniej skutecznych. Rzucałam na gumy i pastylki ale były tak niesmaczne, że wolałam palić. Potem próbowałam plastrów - udało się ale po paru latach jak wróciłam do palenia okazało się, że się uczuliłam na plastry więc nie dam rady drugi raz tym sposobem. Były też beznikotynowe tabletki desmoxan ale poza rozwaleniem układu trawiennego nie wiele mi pomogły. Paliłam e-papierosa ale jak zaczęłam zwiększać dawki zamiast zmniejszać doszłam do wniosku że to wszystko to bzdura. Nie wspomnę też ile to razy walczyłam z "silną" wolą... Myślałam, że już mi nic nie pomoże... aż ktoś mi polecił książkę Allena Carra " Prosta metoda jak...