20 lipca 2010

Metafora - Pęknięty dzban

Pewien nosiwoda w Indiach miał dwa ogromne dzbany, w których
codziennie przynosił wodę ze strumienia do domu swojego
pana. Jeden z dzbanów docierał pełny, zaś drugi miał
pęknięcie i udawało się donieść tylko połowę jego
pojemności.

I tak przez dwa lata nosiwoda przynosił jedynie półtora
dzbana wody do domu swego pana. Oczywiście doskonały dzban
był bardzo dumny ze swoich osiągnięć, z tego, że tak dobrze
wykonuje swoje zadanie. Ale biedny pęknięty dzban był pełen
wstydu w związku ze swą wadą i smucił się tym, że jest w
stanie wykonać tylko połowę tego, do czego został stworzony.

Po dwóch latach swych klęsk, dzban pewnego dnia nad
strumieniem przemówił do nosiwody.

- Wstyd mi bardzo i chcę cię przeprosić.

- Za co - spytał zdziwiony nosiwoda.

- Przez ostanie dwa lata byłem w stanie wykonać tylko połowę
mojego zadania. Przez pęknięcie na mojej powierzchni woda
wyciekała przez całą drogę do domu twojego pana. Moja wada
sprawiła, że część twojej pracy idzie na marne. - odparł
dzban.

- Gdy będziemy teraz wracać do domu, proszę cię byś się
przyglądał dokładnie naszej drodze. - poprosił nosiwoda
czując współczucie dla biednego dzbana.

W drodze powrotnej dzban zauważył, że wzdłuż ścieżki, którą
pokonywali każdego dnia, rosną przepiękne kwiaty. To go
trochę rozweseliło, jednak w domu znów poczuł się bardzo źle
i zaczął przepraszać nosiwodę. Ten powiedział:

- Czy zauważyłeś, że kwiaty rosną tylko po twojej stronie
ścieżki? Jest tak dlatego, że wiedziałem o twojej wadzie i
wykorzystałem ją. Zasiałem kwiaty po twojej stronie dróżki,
a ty codziennie je podlewałeś wyciekającą wodą. Przez dwa
lata mogłem zbierać przepiękne kwiaty i stawiać je na stole
mojego pana. Bez ciebie nie byłoby tyle piękna w jego domu.