22 lipca 2010

Metafora - Zaufaj sobie

Na dnie pewnej rzeki mieszkały przeróżne stworzenia. Każde z nich w inny sposób trzymało się kamieni lub roślinności, od urodzenia nauczone były opierać się mocnemu prądowi. Pewnego razu jedno z nich zakrzyknęło:
"Ufam, że prąd wie dokąd podąża. Przestanę się trzymać i dam się mu ponieść. Trzymając się umrę z nudów."
Reszta stworzeń zaczęła je wyśmiewać:
"Zginiesz marnie, głupcze! Jak tylko przestaniesz się trzymać, prąd, w który tak wierzysz, rozbije cię o najbliższy kamień. To właśnie, a nie nuda, zabije cię."
Mimo wszystko, śmiałek wziął głęboki oddech i puścił uchwyt. Prąd cisnął nim silnie o najbliższy kamień i dość mocno potłukł. Minęło trochę czasu, on nadal nie chciał się niczego łapać, a prąd delikatnie podniósł go z dna i poniósł w dół rzeki.
W dole rzeki, napotkał istoty, którym był obcy. Zakrzyknęły one:
"To cud! Stworzenie takie jak my, a potrafi latać! Zobaczcie Mesjasza, przybył by nas wszystkich zbawić!"
A ten, którego przyniósł prąd powiedział:
"Nie jestem Mesjaszem bardziej niż wy sami. Rzeka chce nas wszystkich ponieść wolno, wystarczy, że puścimy. Nasza prawdziwa praca, to ta podróż, ta przygoda."

Jednak oni nadal krzyczeli "Zbawiciel!", trzymając się skał i tworząc legendy o Zbawcy.