15 sierpnia 2011

Wielki dar

Żył kiedyś wielki wojownik. Choć w nieco podeszłym wieku, wciąż był w stanie pokonać każdego przeciwnika. Jego dobre imię rozeszło się daleko po całym kraju i wielu uczniów przybyło, by u niego się uczyć.

Pewnego dnia przybył do wioski młody wojownik o złej sławie. Był zdecydowany zostać pierwszym, który pokonał wielkiego mistrza. Wraz ze swą siłą miał niezwykłą umiejętność wykrywania i wykorzystywania każdej słabości swego oponenta. Czekał, aż zrobi pierwszy ruch, w ten sposób ujawniając swoją słabość, po czym uderzał z bezlitosną siłą i błyskawiczną szybkością. Nikt nigdy nie wytrwał z nim w pojedynku dłużej niż poza ten pierwszy ruch.

Wbrew radom swych zatroskanych uczniów stary mistrz uprzejmie przyjął wyzwanie młodego wojownika. Gdy tylko stanęli do pojedynku, młody wojownik zaczął miotać obelgami w starego mistrza. Rzucał piachem i pluł mu w twarz. Godzinami atakował go werbalnie wszystkimi przekleństwami i obelgami, jakie ludzie znają. Ale stary wojownik jedynie stał spokojnie i bez ruchu. W końcu siły młodzieńca wyczerpały się. Wiedząc, że jest pokonany, odszedł pełen wstydu.

Nieco rozczarowani tym, że nie walczył z zuchwałym młodzikiem, uczniowie zebrali się wokół mistrza i zasypali go pytaniami: "Jak mogłeś znieść taką zniewagę? Jakim sposobem go odprawiłeś?".

"Jeśli ktoś wręcza ci dar, a ty go nie przyjmujesz - odparł mistrz - to do kogo ten dar należy?".