5 grudnia 2012

"Zawsze trzeba podejmować ryzyko. Tylko wtedy uda nam się pojąć,
jak wielkim cudem jest życie, gdy będziemy gotowi przyjąć
niespodzianki, jakie niesie nam los. Bowiem każdego dnia wraz z
dobrodziejstwami słońca Bóg obdarza nas chwilą, która jest w stanie
zmienić to wszystko, co jest przyczyną naszych nieszczęść. I każdego
dnia udajemy, że nie dostrzegamy tej chwili, że ona wcale nie istnieje.
Wmawiamy sobie z uporem, że dzień dzisiejszy podobny jest do
wczorajszego i do tego, co ma dopiero nadejść. Ale człowiek uważny
na dzień, w którym żyje, bez trudu odkrywa magiczną chwilę.
Może być ona ukryta w tej porannej porze, kiedy przekręcamy klucz w
zamku, w przestrzeni ciszy, która zapada po wieczerzy, w tysiącach i
jednej rzeczy, które wydaja się nam takie same.
Ten moment istnieje naprawdę, to chwila, w której spływa na nas cała
siła gwiazd i pozwala nam czynić cuda. Tylko niekiedy szczęście bywa
darem, najczęściej trzeba o nie walczyć. Magiczna chwila dnia
pomaga nam dokonywać zmian, sprawia, iż ruszamy na
poszukiwanie naszych marzeń. I choć przyjdzie nam cierpieć, choć
pojawią się trudności, to wszystko jest jednak ulotne i nie pozostawi
po sobie śladu, a z czasem będziemy mogli spojrzeć wstecz z dumą i
wiarą w nas samych. Biada temu, kto nie podjął ryzyka. Co prawda
nie zazna nigdy smaku rozczarowań i utraconych złudzeń, nie będzie
cierpiał jak ci, którzy pragną spełnić swoje marzenia, ale kiedy
spojrzy za siebie – bowiem zawsze dogania nas przeszłość – usłyszy
głos własnego sumienia: „A co uczyniłeś z cudami, którymi Pan Bóg
obsiał dni twoje? Co uczyniłeś z talentem, który powierzył ci Mistrz?
Zakopałeś te dary głęboko w ziemi, gdyż bałeś się je utracić. I teraz
została ci jedynie pewność, że zmarnowałeś własne życie.”
Biada temu, kto usłyszy te słowa. Bo uwierzył w cuda, dopiero gdy
magiczne chwile życia odeszły na zawsze."


Paulo Coelho
Nad brzegiem rzeki Piedry usiadłam i płakałam...